Wpadka nieletnich włamywaczy
Wczoraj po południu policjanci patrolujący teren warszawskiego Śródmieścia zatrzymali trójkę kilkunastoletnich dzieci po tym jak włamały się do zaparkowanego na Powiślu samochodu dostawczego. Ich celem jak same przyznały był laptop znajdujący się w aucie. Wraz z nimi zatrzymano też 34 letniego Adama K., który najprawdopodobniej kierował całym zdarzeniem. Nieletnimi w najbliższym czasie zajmie się sąd rodzinny a dorosły może usłyszeć zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi za to do 10 lat więzienia.
Wczoraj po 16.00 do policjantów ze Śródmieścia dotarła informacja od świadka zdarzenia, że na ul. III-go Maja na Powiślu nieznane osoby włamują się do dostawczego fiata. Policjanci przybyli na interwencję w aucie zastały trójkę dzieci. Dwóch chłopców i dziewczynkę. Mieli po kilkanaście lat. Wewnątrz samochodu była wybita szyba przedzielająca część bagażową od pasażerskiej. Właśnie w części bagażowej znajdowała się torba z laptopem, który miał być łupem nieletnich. Nieopodal miejsca zdarzenia stał mężczyzna obserwujący całe zajście. Jego nieletni wskazali jako swojego wspólnika, który kierował całym zajściem.
Dzisiaj sprawą zajęli się śledczy, którzy 34-letniemu Adamowi K. najprawdopodobniej przedstawią mu zarzut włamania do samochodu. Za ten czyn, grozi do 10 lat więzienia. Nieletnimi zajmie się sąd rodzinny.